Blog Mamamed.pl to opowieść o codzienności, filozofii życia, macierzyństwie i pracy w zawodzie pielęgniarki, snuta zazwyczaj gdzieś po północy, bo jak każda mama, mogę delektować się chwilą samotności wtedy, gdy wszyscy smacznie śpią.
Lifestyle | Parenting | Pielęgniarstwo | Zdrowie
Z kubkiem kawy o północy, zapraszam wszystkie nocne marki.

Spocona pielęgniarka

Jak tak naprawdę pracują pielęgniarki?

Jakiś czas temu natknęłam się w sieci na wpisy na temat porodów. Opisy były straszne i na pewno to wszystko powinno wyglądać inaczej, bo przecież poród, mimo bólu, nie powinien być traumą. Najczęściej wszystko rozchodzi się o mało empatyczną postawę personelu, co rozumiem i jestem w stanie w to uwierzyć. Nie mam zamiaru nikogo usprawiedliwiać. W zasadzie ten wpis nie o tym, a o jednym określeniu, które wciąż siedzi mi w głowie, a tam padło i w jakiś sposób dotknęło mnie jako pielęgniarkę. 

Było to mniej więcej "spocona pielęgniarka". Jako że wyrażenie na moim blogu jest wyrwane z kontekstu, to czuję się zobowiązana doprecyzować, że było to w znaczeniu negatywnym - spocona pielęgniarka - śmierdząca baba po prostu.

My pielęgniarki bardzo często jesteśmy spocone. To prawda.

Zdarza się, że zakładamy Ci wenflon, starając się uśmiechem dodać otuchy, choć 20 minut temu skończyłyśmy godzinną reanimację innego pacjenta. Wiem, że jestem spocona, choć największe plamy z mojego mundurka już wyschły. Wiem, że śmierdzę. Chciałabym pachnieć zawsze pięknie, codziennie biorę prysznic, używam dezodorantu i perfum, ale to wszystko na nic, gdy nasz dwusobowy mikrozespół lekarsko-pielęgniarski jest wołany do znieczulenia cesarki, bo odkleiło się łożysko albo dziecku waha się tętno. Biegnę wtedy z anestezjologiem czasem z drugiego końca szpitala. Z innej interwencji. Mamy może trzy minuty, aby pokonać tę drogę, przygotować aparat do znieczulenia, leki do znieczulenia, no i wszystko to podłączyć, zapodać, znieczulić, a w międzyczasie ginekolodzy wyjmują dziecko. Piękna szminka znika pod maską. Jest mi strasznie głupio, gdy pochylam się nad Tobą, aby przymocować ramkę albo przypiąć kabelek, bo wiem, że strasznie jestem spocona. Wypacam z siebie pośpiech, stres i wysiłek. Jednak odrzucam te myśli na bok, bo nie mam czasu, skupiam się na Tobie.

Chciałabym tak pachnieć, zawsze mieć włosy na swoim miejscu. Taka też zawsze pojawiam się w pracy i staram się trzymać do momentu, w którym dostajemy telefon, że musimy wyczarować sen Twojemu dziecku do badania, które oceni, czy to bardziej lub mniej poważna choroba. Moja córka jest w podobnym wieku. Z wyboru nie pracuję w szpitalu dziecięcym, nie mogłabym. Ale czasem zdarza się mały pacjent i wtedy oblewam się potem. To jedyna rzecz, na którą mogę sobie pozwolić. Na nic więcej.

W poprzedniej pracy też bywałam spoconą pielęgniarką. Kilka minut na pacjenta przy porannych toaletach, aby zdążyć do śniadania, bo wtedy tabletki, insuliny, karmienie, a pacjentów około trzydziestu. Szybko kroplówki, bo czas goni, antybiotyki muszą być podane na czas. Wszystko na czas, na wyznaczoną godzinę. Pacjent za pacjentem niczym na taśmie w chińskiej fabryce. Chciałabym, aby było inaczej i lepiej, ale się nie da. Albo i się da, ale nie mam na to wpływu. Jedyne, co mogę zrobić, to pocić się i spieszyć.

Chciałabym, aby moje kreski były równiutkie cały dzień i róż na policzkach trzymał się chociaż w połowie, zamiast spływać i wsiąkać gdzieś w zieloną maskę. Chciałabym mieć piękne paznokcie, a nie takie krótkie i zniszczone przez środki do dezynfekcji rąk. Jednak dopóki nie jestem droidem, będę spoconą pielęgniarką, czy chcę tego czy nie, spoconą i być może sprawiającą wrażenie niemiłej, bo w mojej pracy nie zawsze jest czas na uprzejmości. Czasem musi wystarczyć zdawkowe - proszę unieść głowę, proszę położyć rękę.


Pielęgniarstwo - 10 wskazówek Dalajlamy, które możesz wykorzystać w swoim miejscu pracy 
Zanim poślubisz pielęgniarkę, musisz wiedzieć że...
Dlaczego pielęgniarki noszą spodnie? 
Więcej niż tylko pielęgniarka. Więcej niż tylko choroba z numerem sali.
Pielęgniarka z gabinetu szczepień - komentarz do relacji zdruzgotanej mamy

 

 


About

authorMamamed.pl to moja opowieść o codzienności, filozofii życia, macierzyństwie i pracy w zawodzie pielęgniarki, snuta zazwyczaj gdzieś po północy, bo jak każda mama przedszkolaka, mogę delektować się chwilą samotności wtedy, gdy wszyscy smacznie śpią.
Learn More →



Dziękuję za odwiedziny

Newsletter